• Wpisów:708
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:59
  • Licznik odwiedzin:16 932 / 1888 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Robię konkurs, aby troszkę podbić licznik. Bo w zwykłych wpisów nie komentujecie. Mam nadzieję, że konkurs da mi kilka komków
A więc...

*Kategoria 1*
W pierwszej kategorii chodzi o to, aby przerobić zdjęcie na śmieszne zdjęcie. Na przykład: Mickowi dorysowanie wąsów itp. Pomogę niektórym w tym troszkę: programy, które mogą wam pomóc to: http://pizap.com/pizap?width=1280 (PiZap) i Photo Scape, ale trzeba go ściągnąć. (Warto, polecam!!!)

*Kategoria 2*
W tej kategorii trzeba troszkę przerobić zdjęcie. Nie śmiesznie, tylko zmieniamy kolorowe na czarno-białe, albo inaczej. Wyciągamy (rozciągamy) zdjęcie, dodajemy efekty, serduszka i co tam chcecie.
Programy, które pomogą to: PiZap. (jak najbardziej)

*Kategoria 3*
Kategoria trzecia polega na tym, że trzeba zrobić składankę z... krukiem Corbierre. Dobierajcie zdjęcia jak chcecie i możecie dodawać też różne elementy, napisy.
Programy pomagające to: PiZap i Photo Scape.

*Kategoria 4*
Najlepszy prezent dla... Corbiere'a. Ten kto wymyśli najlepszy prezent, ma pierwsze miejsce.



Wiem, dziś coś lecę na Corbiere'a <3 Heheheh !
Termin: 23.08.2013r.
Nie wiem dokładnie czy będę wtedy w domu, ale jak wrócę to ogłoszę wyniki !
Czas start !!!

Ppapapapa <3

PS Mam nadzieję, że podniesie się licznik i zaczniecie komentować.
 

 
Sorki, za nie obecność. Zapomniałam napisać, że byłam u wujka, tam nie ma neta.... Pffff! Przepraszam was bardzo.
Myślę nad opuszczeniem bloga, bo nie woem co pisać, a nawet mi się nie chcę! Jeszcze nie wiem...
Nie mam pojęcia czy zdążę coś napisać -.-
Papappa
PS Uzbieram 5000/322 ????
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siemka!
Sorki, za nie obecność. Zapomniałam napisać, że byłam u wujka, tam nie ma neta.... Pffff! Przepraszam was bardzo.
Myślę nad opuszczeniem bloga, bo nie woem co pisać, a nawet mi się nie chcę! Jeszcze nie wiem...
Nie mam pojęcia czy zdążę coś napisać -.-
Papappa
PS Uzbieram 5000/322 ????
 

 
Heja miśki !!!
Jestem w domu. Wróciłam z rejsu i chcę cofnąć czas! Było cudownie <3 Naprawdę !!! Niestety już jestem w domu... Tak naprawdę to już koniec wakacji, zobaczcie jak szybko minął lipiec, tak samo szybko minie sierpień. Nie chcę do szkoły!!!

Ale co ja gadam o szkole, przecież są wakacje. -,-

Myślałam nad tym długo, i zmieniam bloga na bloga o Violetcie. Bez sensu jest prowadzić bloga o Tda, jeżeli i tak tego nie ma. Jeszcze się nie zdecydowałam na 100%, ale na 85%/100% tak. Więc... musicie mi pomóc. <333 (założyłabym nowego bloga, ale nie mogę, bo wyczerpałam limit blogów !



A jednak nie wiem, przejrzałam kilka blogów i tęsknie za TDA a WIĘC NIE ZMIENIAM BLOGA


Jeżeli anuubiska14 prześlesz mi tą składankę co masz na tapecie, to będę ci bardzo wdzięczna <333 Innych też poproszę, jak mają jakieś składanki, czarno-białe z napisami po angielsku czy coś, to dostaną nagrody. Taki mini konkurs ! Prace proszę jak najszybciej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej, powiecie mi czy to sukienka naszej Tasie ?
Ja sama nie wiem, bo jak ją zobaczyłam od razu to pomyślałam, że to jej, ale potem przypatrzyłam się i sama nie wiem. Znalazłam to zdj. na fb. Dziewczyna opisała ją: Jak Wam się podoba taka sukienka?
"Love it" . Tak się nazywa. Już daje link : https://www.facebook.com/photo.php?fbid=529237717129387&;set=a.173921105994385.48974.170748219645007&type=1&theater
Szukałam dużo zdjęć, ale takiego nie znalazłam u Tasie Może się pomyliłam... -,-

I jeszcze sweet zdjęcie Any

Bay <3
PS Niżej opowiadanie ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zauważyliście, że za każdym sezonem jest, że główna postać filmu się odwraca, bo dom Anubisa się zapala? Miałam wstawić to już bardzo dawno, ale nie znalazłam zdjęć, a teraz znalazłam prawie wszystkie. Nie mam tylko z 1 sezonu.
PA <3
PS NIŻEJ OPOWIADANIA
 

 
W domu Anubisa.
Wszyscy siedzą w salonie. Rozmawiają, śmieją się, czytają... Nagle do salonu wbiega Willow z jej rodzicami. Wszyscy uczniowie wstali.
Wszyscy-Dzień dobry !
Mama Willow: Cześć.
Tata Willow: Dzień dobry.
Joy: Will, o co chodzi?
Willow: Mam plan.
Fabian: Jaki?!
Willow: Nie przerywaj mi! Chodzi o powrót Victora.
Wszyscy: Eh...-siadają
Willow: No co wy?-napływają jej łzy do oka-Sami jeszcze dziś ranem byliście smutni. A teraz? Nie pamiętacie jak Victor dawał nam kary, sprzątaliśmy szczoteczkami cały dom, musieliśmy przyznawać się choć wcale nie chcieliśmy, zawsze nam rozkazywał. Ale wy tego nie zauważyliście, że zawsze pod starym, kamiennym sercem miał nowe czerwone serduszko? Czasem pomagał Trudy, jak coś pękło w rurach. Mimo woda na niego wypryskała to i tak zrobił to dobrze. Było jeszcze wiele różnych przypadków, ale sama ich wszystkich nie pamiętam. Jeżeli widzicie w nim małe czerwone serduszko, to proszę pomóżcie mi.
Tata Willow: Moja córeczka!-dumny przytula Willow
K.t.: Zgadzam się. Choć przyszłam tu dopiero rok temu i nie przeżyłam innych przygód jak wy. Willow też ich nie przeżyła, ale Victora pokochała od razu. Zgadzam się z nią i chcę jej pomóc.-wstaje
Willow: (szeptem) Dziękuję.-uśmiecha się i wyciera łzy
K.t.: (szeptem) Proszę.
Fabian: Też się zgadzam.-wstaje
Eddie/Patricia: My też się zgadzamy.-wstają
Jerome: Ja też.-wstaje
Joy: I ja.-wstaje
Nina: I ja!!!!-wstaje
Mara: Ja również.-wstaje
Nina: Alfie!
Alfie: Ja nie wiem... musiałem czyścić klozet, aby się w nim przejrzał, bo nie ma lusterka.
Wszyscy:Och, Alfie!-śmieją się
Alfie: Dla mojego cukiereczka wszystko!-wstaje-To jaki masz plan?!
Willow: Zrobimy mu przyjęcie.
Patricia: Ale on bardziej woli noc w zamku.
Eddie: No...-śmieje się
Willow: Ale to nie będzie takie przyjęcie z różowymi jednorożcami, jakie ja kocham. Odbędzie się jutro. Tylko wszystko ponure, na ścianach będą powieszone kruki. A Trudy upiecze mu tort w kształcie kruka. Joy i Mara napiszecie przemówienie lub wiersz, a Eddie Jerome i Fabian pożyczycie od kogo tam chcecie jakieś stare meble. Nina, Alfie i ja będziemy zajmować się dekoracjami. A K.t. i Patricia zapytają się Sweet'a czy zgodzi się przyjść. Namówcie go. Oraz powiedzcie Trudy, aby zrobiła tort.
Alfie: Super pomysł!
Willow: To do roboty!!!
Wszyscy rozeszli się oprócz rodziców Willow i Willow.
Rodzice Willow: Jesteśmy z ciebie dumni. Niestety musimy już iść. Praca wzywa.
Willow: Ok. A nie możecie się dopytać Victora czy jeszcze raz wróci po swoje rzeczy?!
Tata Willow: Możemy.
Willow: To przy okazji, jak będzie wracał nie pozwólcie mu wejść do domu Anubisa.
Mama Willow: Dobrze córciu! Leć już!
Willow: Dziękuję !!!-biegnie do przyjaciół
Pokój Fabiana. Wchodzi Nina.
Nina: Możemy porozmawiać?
Fabian: Tak.
Nina: Przepraszam cię Fabs. Wszystko z Marą sobie wyjaśniłyśmy. Przepraszam.
Fabian: Nic się nie stało.
Nina: Idę, robić dekorację. Pa !
Fabian: Pa!
Eddie: Wow, ale szybko pogodzeni!
Fabian: No... wiem.
Pokój Niny. Wchodzi Mara. Joy stoi za drzwiami i podsłuchuje.
Nina: Hej, jak tam?
Mara: Dobrze. To kiedy zrobimy...hmmm... no wiesz ta randka w ciemno z Jeromem?
Joy: Co? Dziewczyny jak mogłyście mi to zrobić?!?-wybiega z płaczem
Nina: Ups, biegnij za nią.
Do pokoju wchodzi Willow i Alfie.
Alfie: Co im... nie ważne. Robimy dekoracje?
Nina: Ok.
Willow dostaje sms-a od rodziców:
Willow, Victor wróci jutro wieczorem do domu Anubisa, po swoje rzeczy. Dopilnujemy go.
Willow: Squeeeeee!
W tym samym czasie. Eddie, Fabian i Jerome chodzą po mieście i szukają starych mebli. Napotykają Victora.
Eddie: O dzień dobry!
Victor: Dzień dobry Miller! Co wy tu robicie?!!???
Fabian: Szukamy... pana!
Jerome: Właśnie!
Victor: Mnie?!
Eddie: Tak.... ymm... czy mój tata dzwonił do pana wczoraj wieczorem?
Victor: Nie. Tylko dzwonił jakiś pan, i powiedział, że jestem zwolniony.
Eddie: Mój tata mnie okłamał. Może pan ze mną pójść?
Victor: Tak.
Jerome: Dziwne...
Eddie: Wy idźcie poszukajcie, no wiecie czego. Ja zaraz do was dołączę.
Fabian: Ok.
Gabinet Sweet'a.
Wchodzi Eddie i Victor.
Sweet: O synu, Victorze!!!
Victor: Cześć.
Sweet: Usiądźcie !
Victor: Czemu powiedziałeś, że do mnie wczoraj wieczorem dzwoniłeś i rozmawiałeś ze mną, jeżeli nie rozmawiałem z tobą.
Sweet: Uh... Victorze! Pamiętasz jak rozmawialiśmy o trójkącie Faragondy?! Ja chcę go tylko zdobyć. Kłamałem! Kłamałem, że z tobą chcę się podzielić.
Victorze: Jak mogłeś?!
Eddie: Tato, o co ci chodzi? Co ma to wspólnego z tym "dzwonieniem do Victora"?
Sweet: To ja go zwolniłem, bo trójkąt Faragondy mi się tylko należy!
Victor: Jak mogłeś?-wychodzi i trzaska drzwiami
Eddie: Tato, ty zawsze byłeś taki okrutny?! Wracam do domu!
Sweet: Nie możesz, jesteś mi potrzebny!
Eddie: Nie!-wybiega i trzaska drzwiami
W tym samym czasie Joy i Mara:
Joy: Czego chcesz?
Mara: Przeprosić cię!
Joy: I tak ci nigdy nie wybaczę!








I jak?
Wiem długie. Starałam się, aby było fajne
Bay
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Ostatni cytat wygrała... : ♥ T.D.A. na zawsze w moim sercu ♥
Gratulacje!
Poprawna odpowiedź to: Alfie.
Pamiętacie jak Nina podłożyła Victorowi klucz od strychu, gdy Victor właśnie próbował zdjąć z szyi Alfiego głowę łosia czy tam jelenia? I potem jak wszystkich pytał się kto mu podłożył, to każdy powiedział: To ja zrobiłem/am. Aż w końcu wkurzyli go. Później Alfie zszedł ze schodów z Trudy i Victor powiedział:
Victor: Aaaaah, niech zgadnę. Ty też to zrobiłeś hmmm!?
Alfie: O nieee!... ale co?
Victor: Ty też masz szlaban, razem z całą tą zgrają. A ty za te swoje durne wybryki, Hhmmmm! (Pokazuje alfiemu przed nos szczoteczkę do zębów)
Alfie: O nie! Tylko nie szczoteczka!!!
Victor: Klozet ma tak błyszczeć, żebym mógł zobaczyć w nim swoje odbicie.
Alfie: Też chciałbym tam zobaczyć twoją gębę!
Trudy: Alfie! Szacunku trochę dla Victora.

Hhahahah
Jeszcze raz gratulacje i teraz dodaje cytat.

-Pospałbym jeszcze trzy godziny. Umieram.
Odpowiedź:...
Jak myślicie kto to powiedział?
Dziś bez podpowiedzi.


Informacja:
W sobotę jadę nad morze, ale w piątek jadę do cioci, więc nie sądzę, że coś napiszę. Od soboty do soboty przypuszczam, że nie będzie wpisu.

Bay <3
 

 
Wygrywa nr. 1


Dobra, a teraz gra "Cytat"
Poprzednie pytanie: -"Miałam bardzo dziwny sen..."
Odp.
Jak myślicie kto to powiedział?
P0DPOWIEDŹ: To zdanie usłyszeliśmy na początku drugiego sezonu.

Odp. Nina !
Jako pierwsza obrze odpowiedziała: ♥HOUSE OF ANUBIS♥♥
Pamiętacie jak to było, że zjawa Ninie się przyśniła. I wtedy babcia spała w domu Anubisa. Nina powiedziała: Ale miałam dziwny sen. A Amber odpowiedziała: Ja też. Śniło mi się, że pracuję dla Lady Gagi. Płaciła mi salami.
Hhahahah Pamiętacie??
Teraz następna rundka :
-"Też chciałbym zobaczyć tam twoją gębę!"
Odp.


Jak myślicie kto to?
PODPOWIEDŹ: To usłyszeliśmy w pierwszym sezonie.



INFO
Na razie, chyba do końca wakacji nie będę pisać opowiadań, bo nie mam czasu


Bay miśki
 

 
Przepraszam, że nie pisałam, ale byłam w takim miejscu gdzie nawet zasięgu nie było Mam nadzieję, że się nie obrazicie? Dziś tylko ta notka, bo nie mam czasu... sami wiecie, wakacje
W ŚRODĘ MIAŁAM URODZINY SQUEEEEEEE! Dobra kończę!
Sibunalove <3
PS Muszę skomentować wasze blogi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Odpada nr. 6
FINAŁ ?
Które zdjęcie odpada, a które wygrywa???
1.
2.
I jak, które odpada?

Postanawiam zrobić nową zabawę. "Cytat"
Chodzi o to,że ja piszę jakiś cytat z Tda, a wy musicie zgadnąć kto to powiedział. Ok? Kto pierwszy ten lepszy

Przykład:
-"Właśnie minęła dziesiąta. Macie dokładnie 5 minut, a ja chcę usłyszeć jak upada ta szpilka!"
Odp. Victor.
No to zaczynam
-"Miałam bardzo dziwny sen..."
Odp.
Jak myślicie kto to powiedział?
P0DPOWIEDŹ: To zdanie usłyszeliśmy na początku drugiego sezonu.

I jak, podoba się zagadka? Mam nadzieję, że nie trudna...

Jakoś dziwna wyszła mi notka, następnym razem postaram się dodać lepszą. ok ?

Chciałabym Was przeprosić za to, że dopiero teraz odpisałam na wiadomości, ale pinger mi nie pokazywał, że mam nowe

Sibunalove <3
PS Jeżeli będę miała wenę to napiszę opowiadanie !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wiem, że niektóre blogi lubią mojego bloga. Bardzo się cieszę, ale nie piszę już go, bo nie ma TDA. Jednak moja miłość do bloga nigdy się nie skończy. Postanawiam zostać, ale zawiesić bloga (znaczy nie pisać codziennie), bo są wakacje. Mam nadzieję, że nikt nie czuje się obrażony ;*
Na początek:
1. Przepraszam, przepraszam, przepraszam Was za tą akcję z zamknięciem bloga. Już tłumaczę: Czasem będę tak robiła, ale chyba nie na serio ! Czasami się buntuję... znaczy już nie wytrzymuję czegoś i robię takie głupoty. Mam nadzieję, że mi wybaczycie (wiem to jest już któryś raz, zrozumiem jak nie będziecie już komentowali mojego bloga)
2. Dziękuję za to, że nie chcieliście, abym odeszła i czytacie mojego bloga
3. Opowiadań chyba już nie będę pisać, ponieważ po tym co przeczytałam u bloga: tdaonline.pinger.pl o: "Jeżeli nie będzie 10 komentarzy to odchodzę, lub nie piszę opowiadań.-takie coś wydaje mi się nie miłe i nie sądzę, żeby komuś tak się podobało." (tak mniej więcej napisała Natalia z bloga tdaonline.pinger.pl) Zgadzam się z nią, choć trochę to mnie uraziło, dlatego przepraszam WAS <3 Wiem, że po tym co napisałam o tych "10 kom... " nie będziecie czytać opowiadać. Nawet jeżeli będziecie je czytać to raczej i tak ich nie napiszę. Napisałam to, ponieważ chciałam sprawdzić czy wrócenie do bloga ma sens. Więc jeszcze raz Was przepraszam !
4. Kolejna notka, albo dziś niedługo, albo postaram się jutro, ok?



Jej, ile tych przeprosin Mam nadzieję, że wybaczycie mi za wszystko ...

PS "KOCHAM TDA I NIGDY NIE PRZESTANĘ"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
ODCHODZĘ I NIE ZMIENIAM DECYZJI .
  • awatar Sibunalove ♥: @Sibuna 4ever: przemyslalam! I ... Odchodze.
  • awatar I ♥ SIBUNA: Zostań!!!!
  • awatar I ♥ SIBUNA: Nie!!!! Nie ròb Nam tego! Zostań chociaż do końca tego roku. Jeśli nie będziesz miała zbyt dużo komentarzy, wtedy zrobisz co zechesz. Jeśli odejdziesz teraz, to zawiedziesz mnie i inne blogerki. Teraz, co jakiś czas jakaś blogerka odchodzi ;( Jeśli tak dalej pòjdzie, to nie zostanie żadna blogerka i nie będzie żadnych blogów o T.D.A. ;( ;( ;( ;( ;( :( ;( ;( ;( ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
I jeszcze raz nie wiem.
Nie mam pojęcia czy zostać.
Komentarzy pod opowiadaniami jest 10, ale ja już nie mam weny, nie mam pomysłów.
Teraz powiem plusy i minusy zostania, a potem odejścia.
Może Zostanę, ponieważ:
-Kocham Was, (jako przyjaciół)
-Nie mogę bez bloga żyć
-Jak chcę odejść, to przypominam sobie, jakie fajne jest TDA
-Znowu jak chcę odejść to przypominam sobie, jak pierwszy raz zakładałam bloga. To był zaciesz
-Widzę, że nie nudzi Wam się mój blog
-Komentujecie mojego bloga
-Nie słyszałam o tym jeszcze, że ktoś mnie nie lubi lub uważa za złą
Może odchodzę, ponieważ:
-Widzę coraz mniej komentarzy, są jeszcze, ale coraz mniej
-Jeżeli mam pisać opowiadania i je komentujecie, to i tak nie będę ich pisać, bo nie mam pomysłów.
-Nie mam za dużo czasu, a jak mam to nie wiem co napisać
-Nie mam pomysłów na notki, a jak już coś napiszę to jest mało komentarzy , bo czytacie tylko opowiadania
-Widzę innych blogi np. loveehoa , ona (sory, że tak napisałam "ona" ma pod jednym wpisem 23 komentarze, a ja ledwo 10 znaczy ledwo 7

I to są moje argumenty i powody. Sami zadecydujcie. (jeżeli ktoś to przeczyta....)


I love my blog <333
PS Jeżeli odejdę, i tak będę komentować wasze, kochane, cudowne blogi
  • awatar ♥ T.D.A.na zawsze w moim sercu ♥: Zostań !
  • awatar Sibuna 4ever: Zostań !
  • awatar Keep Calm and Love Amber ❤: Proszę cię, nie odchodź... :( Przecież możesz dodawać notki rzadziej - jak ja... Pisanie opowiadań ma być przyjemnością, dlatego ja, kiedy nie mam weny poprostu ich nie piszę... :) Pojawiają się one rzadziej, ale lepsze to niż nic, prawda? Zresztą, tak jak napisałaś: kochasz bloga. My też go kochamy, a ciebie, będzie bardzo brakować... :< Nie rób tego :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Victor: Niestety.
Willow: Ale jak to?!-dalej płacze i przytula Victora
Victor: E...-zacina się-No dobrze. Muszę odejść. Przepraszam Was.-wychodzi z domu Anubisa
Willow: Niee!!!-biegnie do pokoju
Mara/Joy: Ale Willow !-biegną do pokoju koleżanki
Nina zatrzymuje Joy.
Nina: Miałaś coś zrobić.
Joy: Ale Nino!
Nina: Przykro mi!
Jerome: Od kiedy ty się jej słuchasz, Joy?
Nina: Od teraz. I nie twoja sprawa!
Joy: Nino, to raczej mi przykro. Pa, wolę koleżanki niż rozkazy "nie koleżanki".-biegnie za Marą
Jerome: I o to chodzi Joy.-uśmiecha się
Patricia: Nino, byłaś wredna.-odchodzi od stołu
Eddie/K.t./Alfie: Zgadzam się.-idą z Patricią
Nina: Ej! A ty Fabian?!
Fabian: Sory Nino. Mieli rację.
Jerome i Fabian wychodzą z jadalni.
Trudy wchodzi.
Trudy: A gdzie wszyscy się podziali?!-zagląda pod stół
Nina: Wszystko mi się zawala... przyjaciele uważają, że postąpiłam źle.
Trudy: A tak postąpiłaś?
Nina: Tak. Z Fabianem się pokłóciłam.
Trudy: Oj gwiazdko! A przynajmniej pogodziłaś się?
Nina: Nie. A tak bardzo chcę, lecz wiem, że to moja wina. I boję się.
Trudy: Oj gwiazdeczko!-przytula Ninę
W tym samym czasie pokój Willow i Mary.
Do pokoju wchodzi Mara i siada koło płaczącej Willow.
Mara: Will, spokojnie. Na pewno ci przejdzie.
Willow: A jak nie?
Mara: Jak nie, to wykupimy odrzutowiec i polecimy do niego. Znajdziemy go. I zaciągniemy go do domu Anubisa.-śmieje się i udaje samolot.
Do pokoju wchodzi Joy. I przytula Willow.
Joy: Spokojnie! Willow, bardzo mi ciebie szkoda.-poprawia Willow włosy-No chodź. Już musimy się zbierać. Twoi rodzice czekają.
Willow wstaje. Zakłada torbę i zaczyna się śmiać.
Willow: Maro, przestań już naśladować samolotu. -śmieje się
Mara: Ok.-siada na łóżko
Willow idzie przed dom Anubisa. Znajduje tam swoich rodziców. Niestety nadal jest smutna.
Mama Willow: Will, co ci się stało?!
Willow: Nic.
Tata Willow: Przecież widzimy. Jesteś smutna.
Willow: Bo to wszystko przez Victora! Jak można być takim okrutnym !
Tata Willow: Już mu zaraz nakopię. To wyleci z pracy ten Rodenek.
Willow: Tato!-śmieje się-Po pierwsze. To jest Victor Rodenmaar. Po drugie: On mi nic takiego złego nie zrobił. Znaczy... odchodzi z domu Anubisa. Mamo!!!-płacze
Mama Willow: Oj, skarbie. Może coś da się wymyślić.
Szkoła. Lekcje.
Sweet: A więc dziś kończymy naszą lekcję. Zaraz będzie dzwonek. Jakieś pytania?!
Eddie: Tak, tato. Chodzi o Victora.
Sweet: Wyprowadza się i odjeżdża daleko stąd.
Eddie: Skąd wiesz?
Sweet: Ymm... powiedział mi. Dzwoniłem wczoraj do niego wieczorem.
Patricia: (szeptem) Eddie, nie wydaje ci się to podejrzane.
Eddie: (szeptem) Nie. A czemu niby. Ufam ojcu. Jak chcesz to zapytam się Victora.
Patricia: Ok.
Sweet: O czym mówisz Patricio.
Zadzwonił dzwonek.
Patricia: O niczym.
Sweet: Niech tu jedna... o Joy. Chodź tu.
Joy: Tak?
Sweet: Czemu nie było dziś panny Jenks i Niny Martin?
Joy: Willow, bo ma spotkanie. Nie przekazał panu Victor? Wczoraj przez telefon wieczorem?
Sweet: Ymmm...., a tak. A Niny?
Joy: Tego to już nie wiem.
Sweet: Dziękuję bardzo.
Joy: Proszę.-odchodzi
Korytarz.
K.t. podchodzi do Joy.
K.t.: O co pytał dyrektor?
Joy: Czemu nie było Niny i Willow.
K.t.: Właśnie czemu nie ma Niny?
Joy: Nie wiem. Nie mam pojęcia. Idziesz ze mną?
K.t.: A co teraz mamy?
Joy: Teatralne.
K.t.: Czekaj wezmę tylko książki.
Joy: Ok.
Spotkanie Willow z rodzicami. Knajpa.
Mama Willow: I jak tam twoje stopnie, co?
Willow: Dobrze...
Tata Willow: Jesteś zamyślona. Dalej myślisz o Rodzynce?
Willow: Rodenmar!
Tata Willow: Oj przepraszam, Roden.
Willow namierzyła go wzrokiem.
Tata Willow: Oj przepraszam. Rodenmaar.
Willow:Hmm...-podskoczyła-Muszę się z wami żegnać... albo.... mam pomysł! Bedzie squeeeeee!
Tata Willow: Odprowadzić cię do domu ?
Willow: Tato. Pomógłbyś mi?
Tata Willow: Oczywiście kochanie.
Willow się uśmiecha.
Mama Willow: A ja mogę pomóc?
Willow: Taaaak!!!
Pokój Niny. Nina zasypia.
Sen Niny:
Głos: Czarna moc się zbliża. Trójkąt Faragondy. To będzie dziś!
Nina: Ale o co chodzi?
Głos: Wybrana, wnuczka, i Osyrion dziś ceremonia Faragondy. Lecz to nie wszyscy ! Jeszcze wszyscy potomkowie. Przygotujcie się!!!
Nina: Dalej nie rozumiem.
Głos: Postaraj się wybrana!!!!
Nina: Dobrze.
Koniec snu.






I jak?
Dałam wam ostatnią szansę. Jeżeli teraz nie będzie powyżej 10 komentarzy odchodzę na zawsze.
PA
  • awatar Gość: nie odchodz nie nie nie
  • awatar ♪Martyśka♫: nie odchodź! opowiadania są świetne :D
  • awatar Gość: Jej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Straszne! Boże! Właśnie oglądam film! Głupia Sophia!!!! Boże, Victor uratował Eddiego, kocham go Biedny Victor O boże! Koszmar, biedny Victorek. <333 Jaka fajna ściana
H eheh! Dexter mnie rozwalił: W gimnazjum nie było tak zarąbiście Biedna Willow Biedny Victor i super Victor x11111111110000000 ! Śmieszna Mara z tym Sibuna Ale Eddie ma moc Eddie stracił moc Płaczę... Victor też ! I koniec Ale się poryczałam


To właśnie dziś obejrzałam Tda film. Tda się kończy, już koniec tego wszystkiego. Ja też kończę bloga. Nie sądziłam, że to tak szybko minie. Nie jestem z wami nawet cały rok, a Tda już się skończyło. Chciałabym podziękować wam za wszystko i przeprosić za jakieś kłótnie z blogerkami. Na prawdę bardzo was kocham, Tda też i oczywiście mojego bloga. Ale to już jest mój koniec. Bo ja nie wytrzymam bez TDA. Przepraszam was raz jeszcze. Opowiadań, no już trudno nie dokończę. Mój czas blogowania już się skończył. Chciałabym ostatecznie opuścić szpilkę !
"Właśnie minęła dziesiąta. Macie dokładnie pięć minut, a potem chcę usłyszeć jak upada ta szpilka!"
Wasza blogerka Sibunalove ♥
PS Nigdy was nie zapomnę, oraz tych przeżyć <333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dziś opowiadanie napiszę nie wiem czy będzie ciekawe Dam też zwiastun. Uprzedzam ! To będzie moja decyzja ważna czy jakoś tam się to nazywa Abym napisała kolejne opowiadanie, musi być pod nim 10 komentarzy (i więcej). Przepraszam, że zmuszam was, ale chcę zobaczyć czy nie piszę ich na marne? Ok? (przepraszam cię loveehoa.pinger.pl bo troszkę zgapiłam pomysł)




Godzina 22: 00, hol:
Victor: Właśnie minęła dziesiąta! Macie dokładanie pięć minut, a potem chcę usłyszeć jak upada ta szpilka!-upuszcza szpilkę po czym ją podnosi i idzie do gabinetu.
Gabinet Victora:
Victor:Och ! Corbierre! Jutro ranem, będzie ten dzień. Jednego dzieciaka będę miał już z głowy.
Dzwoni telefon Victora.
Victor: Yhym, aha. Co? Czemu?!-dodaje smutny-Dobrze! -rozłącza się- Corbierre! Nie uda mi się! Och Corbierre!!!
Pokój Niny:
K.t.: Nina?!-zagląda do Niny łóżka-Nie ma jej? Pewnie wcześniej wyszła...- wychodzi z pokoju
Strych:
Nina: To jak? Wszyscy są? Eddie?
Eddie: Jestem.
Nina: Patricia, Fabian?
Patrcia/Fabian: Jestem!
Nina: Joy? Alfie?
Joy/Alfie: Jestem.
Nina: K.t.?
Cisza. Wchodzi K.t.
K.t.: Już jestem. Sory za spóźnienie.
Nina: Sibuna!-robią znak sibuny
Reszta: Sibuna!-robią znak sibuny
Fabian: A więc Nino, czemu dziś zebranie.
Nina: Ponieważ miałam... wizję.
Eddie: Co?!? Przecież ja jestem od wizji!
K.t.: Eddie! Wysłuchaj jej !
Nina: Miałam wizję, gdy dotknęłam K.t. i trochę o tym poczytałam w internecie. Jest to ... ymmm... zapomniałam tego słowa. Ale wiem, że to coś tam rodzinna. I jak dotknę kogoś z mojej rodziny, dalszej to mam wizję. A Osirion wizję ma tylko wtedy kiedy Wybrana nie ma wizji, bo jest daleko od niego. Tak jak było w tamtym roku. I Eddie miał wizję, tak jakby wcielił się we mnie.
Alfie dotyka K.t.
Nina: Alfie, to tylko Wybrana ma wizję, albo Osirion.
Alfie: Aha.
Eddie: A co w tej wizji widziałaś???
Nina: Sarah Frobisher Smtyhe, ostrzegała mnie przed czarnym krukiem. Dokładnie nie wiem co to oznaczało.
Patricia: Czyli, Sarah próbuje nas przed czymś ochronić?
Fabian: Wow! Widać Patricio, że słuchałaś.
Patricia: Zamknij się mózgowcu.
Joy: Ej! Spokój!
Nina: I to chyba na razie wszystko. A! Jak myślicie, kto jest tym czarnym krukiem? Victor?
Eddie: Chyba tak.
Nina: To uważajcie na Victora. I... ty, Joy i Alfie jutro po szkole zajdźcie do jego gabinetu. Patricia i Eddie będą was kryć. Ok?
Joy: Ja wolałabym, być z Patricią, bo ona i Eddie chyba są skłóceni, po tym co Eddie jej zrobił.
Eddie/Patricia: Co?!?
Joy: Umawiasz się z inną! Jakąś cichą wielbicielką.
Patricia: Och Joy, nie jesteś na tym świecie. Kiedyś indziej ci powiem. Nino, mi pasuje takie dobranie.
Nina: Cieszę się. Na dziś to wszystko. Sibuna.
Reszta: Sibuna.
Ranek, kuchnia, wszyscy siedzą przy stole:
Jerome: Cześć gwiazdki! Hahah, Willow, czy ty nie miałaś być z rodzicami?
Willow: Mam być. Tylko, że po śniadaniu.
Nina: (na ucho do Patrici) Pamiętaj. Po śniadaniu gabinet Victora. Powiedz Eddiemu.
Patricia: OK. (na ucho do Eddiego) Pamiętaj dziś po śniadaniu idziemy do gabinetu Victora. Powiedz Joy i Alfiemu.
Eddie: Ok. (podaj dalej)
Wchodzi Trudy.
Trudy: I jak? Smakuje?
Wszyscy: Taaaak!
Wchodzi Victor.
Victor: Mam znowu dwa ogłoszenia.-odchrząknął
Sibuna zaczęła szybko jeść.
Victor: Spokojnie. Nikt nie będzie miał kary.
Sibuna zwolniła
Victor: Mianowicie... pierwsza. Willow rodzice już dojechali.
Willow: Sqqqueeee!!!
Victor: Cisza!!! A druga... odchodzę! Wczoraj dostałem telefon, że jestem zwolniony. I idę na emeryturę. W zastępstwie dojdzie do was ktoś inny, i na pewno lepszy niż ja, i młodszy. Będzie to Pablo.
Willow: Co????!??!?
Jerome: Pan chyba sobie żartuje?!?
Nina/Joy/Mara: Nie!!!!
Patricia: Proszę pana!!
Willow płacze.
Willow: Czyli to oznacza ostatnią szpilkę?
Victor: Niestety.



Zwiastun:
Co Willow ma na myśli?
-Muszę się z wami żegnać... albo.... mam pomysł! Bedzie squeeeeee!
Czy Joy dowie się o planie dziewczyn?
-Co? Dziewczyny jak mogłyście mi to zrobić?!?-wybiega z płaczem
Czy K.t. znajdzie chłopaka.
-Podobasz mi się.
Czy Sweet coś ukrywa.
-Tato, o co ci chodzi?!




I jak?
PS Dzięki za komentowanie wpisów
 

 
Jestem zawiedziona !
Czemu?
Ponieważ nie mogę obejrzeć do końca odcinka Violetty na baje pl:http://www.baje.pl/movie/72773/Violetta/Una+nueva+idea%2C+una+canci%C3%B3n
Miałam to nagrane, ale nie było prądu i się nie nagrało Bardzo chcę to obejrzeć Ktoś zna inną stronkę plisss... Proszę was <333

Pa <3
PS Dziś bez opowiadania
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hejka
Jak mijają wakacje?
Ja muszę opisać je. Po prostu super się zaczynają.
W piątek o 100 byłam w szkole i dostałam świadectwo z czerwonym paskiem i kilka dyplomów za konkursy. Potem poszłam do klasy z naszą klasą i żegnaliśmy się z panią. Potem wróciłam z rodzicami do domu i zjedliśmy zupę i pojechaliśmy do mojej cioci. (wujka, i kuzynki i kuzyna) Gdy dojechaliśmy pojeździłam trochę na rolkach i poszłam spać, bo przyjechaliśmy późno. W sobotę po południu znaczy ok. godz. 110 wyjechaliśmy do Szymbarku do domu do góry nogami. Byłam tam drugi raz Ale w głowie się poprzewracało... Później jak wyszliśmy z domu do góry nogami to poszliśmy do "Kina xd" Ja nie mogę!!!!!!! Jaka jazda!!! Lataliśmy samolotem, walili w nas części skał itp., wpadaliśmy do wody (byłam cała mokra), wiatr wiał... A drugi seans był w kopalni. Taki straszny!!!!! Jechało się wolno, a potem tak szybko, spadało się w przepaść itp. Albo wąż chciał nas zjeść, lub piła po nogach szła (sznurki leciały, ale ja miałam nogi cały czas w górze ) głowę ucinało, wiał wiatr, diamenty w nas się wbijały. Jak byliśmy w jakimś pomieszczeniu zielonym to śmierdziało Ja nie mogę, to był odjazd!! A dziś wróciliśmy do domu. Po drodze zajechaliśmy do Malborka do parku dinozaurów (ruchomych) i do McDonalda Noi wróciłam. Jest super !!! Jutro idę na półkolonię od 9-15 więc będę pisać jak coś


Już dość o mnie, choć i tak wiem, że nikt tego nie przeczyta
A teraz....


Avek, jakie zdjęcie odpada?
Odpadło: 5
1.
2.
6.
Które odpada???

Paa
PS Idę oglądać film Tda i może zdążę koniec sezonu i Violettę, (mam nagraną) Pa.
 

 
Hej !
Nie mogę dzisiaj nic napisać, bo nie ma mnie w domu.
Niestety nie ogl Tda filmu, ale jak wrócę w niedziele do domu to
obejrze. Tak samo opowiadanie będzie w niedziele. Dobra kończę
Paaa <33
PS Dzięki za komentrze pod opowiadaniami **